Weekend w Pieninach: Trzy Korony

Zachód słońca na szczycie masywu Trzech Koron

Zachód słońca na szczycie masywu Trzech Koron

Po lipcowym maratonie w Tatrach, kiedy kolejno wdrapałem się na Kościelec, duży fragment Orlej Perci i Mnicha, nabrałem ochoty na chwilę wytchnienia w mniej wymagających graniach, bez pośpiechu i nadmiernych emocji. Ze znajomymi planowałem coroczny spływ Dunajcem, co było dobrą okazją do połączenia górskich spacerów z rekreacją na wodzie.

Czytaj dalej

j j j

Półwysep Helski rowerem

Nie znoszę upałów, a Warszawa i jej okolice – poza kajakami – nie oferują wielu miejsc pozwalających na ucieczkę od 35 stopni. Dlatego, wraz ze znajomymi, spakowałem rower i ruszyłem na weekend w stronę Bałtyku. Cel: Półwysep Helski, czyli kraina smażonej ryby, parawanów i windsurfingu. Weekendowy wypad rowerowy miał być pełną rekreacją, bez wykręcania setek kilometrów – przez dwa dni przejechaliśmy zabawne 60 km. Wizyta nad naszym morzem jest jednak zawsze super sprawą, choć nadmorskie miejscowości, mimo mijających lat, nadal są ostoją strasznych niebieskich budko-kibli, przed którymi starsze panie zbierają po 2 zł “za skorzystanie”.

Czytaj dalej

j j j