Półwysep Helski rowerem

Nie znoszę upałów, a Warszawa i jej okolice – poza kajakami – nie oferują wielu miejsc pozwalających na ucieczkę od 35 stopni. Dlatego, wraz ze znajomymi, spakowałem rower i ruszyłem na weekend w stronę Bałtyku. Cel: Półwysep Helski, czyli kraina smażonej ryby, parawanów i windsurfingu. Weekendowy wypad rowerowy miał być pełną rekreacją, bez wykręcania setek kilometrów – przez dwa dni przejechaliśmy zabawne 60 km. Wizyta nad naszym morzem jest jednak zawsze super sprawą, choć nadmorskie miejscowości, mimo mijających lat, nadal są ostoją strasznych niebieskich budko-kibli, przed którymi starsze panie zbierają po 2 zł “za skorzystanie”.

Czytaj dalej

j j j

Krótkie podsumowanie 2017 roku

Czas na turystyczne podsumowanie roku, który  dla mnie – przynajmniej pod względem pokonanych kilometrów – okazał się bardzo zacnym rokiem.

Jeśli miałbym stworzyć swoje TOP 3 wypraw i wycieczek 2017 roku, to na pewno dodałbym w kolejności: wiosenny długi weekend we Włoszech (z plecakiem wokół jeziora Garda), wakacyjne pokonywanie lęku wysokości (Tatry: Orla Perć, Rysy) oraz jesienny wyjazd do Stanów Zjednoczonych.

Czytaj dalej

j j j

Mikrowyprawy, czyli jak skutecznie ruszyć się zza biurka

Spływ kajakowy Pilicą

Spływ kajakowy Pilicą

Czym są mikrowyprawy? To krótkie wycieczki, które pozwalają na moment wytchnienia od pracy, blokowiska, niedzielnych panoram centr handlowych czy kolejnych weekendowych imprez (ok – może z tym ostatnim się zapędziłem). Termin ten na nowo definiuje wszelakie aktywności, które dla każdego mogą być inne: dla niektórych fajną wycieczką jest całodzienny spacer z aparatem fotograficznym po parku miejskim, a dla innych biwakowanie pod gołym niebem w lesie.

Czytaj dalej

j j j