Półwysep Helski rowerem

Nie znoszę upałów, a Warszawa i jej okolice – poza kajakami – nie oferują wielu miejsc pozwalających na ucieczkę od 35 stopni. Dlatego, wraz ze znajomymi, spakowałem rower i ruszyłem na weekend w stronę Bałtyku. Cel: Półwysep Helski, czyli kraina smażonej ryby, parawanów i windsurfingu. Weekendowy wypad rowerowy miał być pełną rekreacją, bez wykręcania setek kilometrów – przez dwa dni przejechaliśmy zabawne 60 km. Wizyta nad naszym morzem jest jednak zawsze super sprawą, choć nadmorskie miejscowości, mimo mijających lat, nadal są ostoją strasznych niebieskich budko-kibli, przed którymi starsze panie zbierają po 2 zł “za skorzystanie”.

Czytaj dalej

j j j

Kajakiem z Karczewa do Warszawy

Przeprawa promowa w Karczewie

Przeprawa promowa w Karczewie

Wisła w Warszawie zazwyczaj sprowadza się do licznych wydarzeń na obydwu brzegach rzeki. Wystarczy jednak zapuścić się 3 km na południe poniżej mostu Siekierkowskiego, aby odkryć zupełnie inny obraz Wisły: małe żaglówki, namioty, rodzinne kempingi, liczni wędkarze, piaszczyste (i puste) plaże. Oddalając się jeszcze dalej od stolicy, można podziwiać dziką Wisłę. Hasło Natura 2000 brzmi śmiesznie pod Mostem Poniatowskiego, ale już na wysokości rzeki w okolicy Otwocka nabiera sensu.

Czytaj dalej

j j j