USA, Nevada: Zapora Hoovera

Czarny Kanion

Czarny Kanion

W drodze nad Wielki Kanion kolejnym must see jest Zapora Hoovera, która znajduje się ledwo 50 km od Vegas (autostrada Highway 93). Na pewno warto poświęcić zaporze dwie-trzy godziny, bo to niesamowita konstrukcja, która zapoczątkowała rozwój Las Vegas. Do dziś zapora, jej prądnice oraz rozlewisko (jezioro Mead), są głównymi dostarczycielami energii i wody dla Nevady i Kalifornii.  

Zapora Hoovera na rzece Kolorado

Zapora Hoovera na rzece Kolorado

Plac budowy, który stworzył Las Vegas

Pomysł budowy zapory był odpowiedzią na Wielki Kryzys – politycy chcieli pobudzić gospodarkę oraz pokazać, że najgorszy czas kryzysu ekonomicznego już minął. Pomimo propagandowego charakteru przedsięwzięcia, tama spełnia swoje zadanie: tysiące robotników z całego kraju przybyło pomagać w budowanie konstrukcji. Robotnicy musieli gdzieś spać, jeść i wydawać pieniądze. W spaniu i jedzeniu pomogło miasto Boulder City, w wydawaniu pieniędzy – pierwsze kasyna w Las Vegas. Później nadeszła legalizacja hazardu, coraz większe kasyna, aż w końcu – Vegas, jakie znamy obecnie.

Jedna z czterech wież czerpiących wodę z rzeki Kolorado

Jedna z czterech wież czerpiących wodę z rzeki Kolorado

Zapora Hoovera: 224 metrów betonu

Zapora jest ogromna, a jej wysokość (224 m) potęgowana jest przez otaczający ją Czarny Kanionem. Urwiste formy terenu, pustynne panoramy, rzeka Kolorado i tysiące ton betonu – nie trzeba czytać historii zapory, aby być świadomym jakim wyzwaniem była budowa takiej konstrukcji. Beton użyty w tamie nadal nie zastygł. Na wyobraźnie działają także opowieści o liczbie osób, które zginęły podczas budowy tamy, w tym żywcem w betonie. Rozlewisko utworzone w związku z wybudowaniem zapory, jezioro Mead, ma 180 km długości, czyli odcinek z Warszawy do Olsztyna. Sporo 🙂

Jest skąd zjechać

Każdy fan Transformers wie także, że w ścianach zapory zamknięty jest Megatron 😉

Hoover Dam Bypass

Zaporę można zwiedzać na kilka sposobów. Od strony Vegas najlepiej przejechać przez tamę autem i zaparkować kilkaset metrów dalej. Liczba aut na bezpłatnych parkingach z rana nie była duża, jednak im bliżej południa, tym więcej pojawiało się autokarów, z których wysypują się liczni turyści (eh, ci turyści 😀 ). Na zaporę można wejść bezpłatnie, płatne jest zwiedzanie wnętrz konstrukcji, czyli turbin oraz innych technikaliów, które spoczywają w betonie. 

Tama Hoovera stanowi granicę stanów Nevada i Arizona

Tama Hoovera stanowi granicę stanów Nevada i Arizona

Innym sposobem podziwiania zapory jest nowy most Hoover Dam Bypass. Kilka lat temu została wybudowana bowiem równie fantazyjna, betonowa konstrukcja w formie łuku, która odciążyła ruch kołowy na zaporze. Most stał się kolejną atrakcją turystyczną tego miejsca – panorama z tarasów konstrukcji jest świetna, choć tylko piesi ją docenią. Jadąc autem, betonowe ściany mostu zasłaniają zaporę.

Na horyzoncie most Hoover Dam Bypass

Na horyzoncie most Hoover Dam Bypass

I jeszcze jeden kadr Czarnego Kanionu

I jeszcze jeden kadr Czarnego Kanionu

Zobacz pozostałe wpisy o Stanach Zjednoczonych


Leave a Comment