Czego nie zabierać na weekend w góry?

40-litrowy plecak

40-litrowy plecak łatwo zapełnić po brzegi (dosłownie)

Moja przygoda z górami trwa blisko dwa lata. Przez ten czas poznałem kilka pasm górskich (przede wszystkim Tatry), nabiłem sporo kilometrów na łatwych i trudniejszych drogach, zdążyłem również nabrać pewnej wprawy w pakowaniu trekkingowego plecaka i doborze sprzętu. Pamiętam, jaki miałem na początku mętlik w głowie. Nie tylko przed pierwszym wyjściem w wyższe partie gór, ale także przed spacerami po mniej wymagających szlakach. Co zabrać? A przede wszystkim – czego nie zabierać? Pytań wiele, a forów, blogów, opinii – jeszcze więcej.

Postaram się na podstawie własnych doświadczeń przybliżyć sprawę przedmiotów, które zbędnie mogą obciążać plecak podczas krótkich, weekendowych trekkingów górskich.

Czytaj dalej

j j j

Tatry: Kasprowy Wierch zimą

Budynek stacji końcowej na szczycie Kasprowego Wierchu

Budynek stacji końcowej na szczycie Kasprowego Wierchu

Luty zaskoczył nie tylko drogowców. Piękna zima, której rok temu zabrakło, w Tatrach zawitała na kilka dobrych tygodni. Kulminacją był weekend, w którym zaplanowałem wyjście w góry – spadek temperatury do minus 20 stopni plus spore opady śniegu. Grubość pokrywy śnieżnej do 3 metrów, przy przyzwoitym, bo II stopniu zagrożenia lawinowego. Aura jednym słowem wprost zimowa, jak również kapryśna – wyższe partie gór były pokryte gęstymi chmurami. Nie inaczej było na szczycie Kasprowego Wierchu, choć jeszcze dzień wcześniej można było zaobserwować piękne zjawisko inwersji.

Czytaj dalej

j j j

Sylwester w Tatrach Zachodnich

Czerwony szlak na Czerwone Wierchy

Czerwony szlak na Czerwone Wierchy

Góry to bardzo zacna opcja przywitania Nowego Roku i choć sylwestrowy koncert Zenka Martyniuka w Zakopanem niezmiernie kusił, zdecydowałem się ostatecznie na podbój jednego z Czerwonych Wierchów oraz nocleg w schronisku.

Czytaj dalej

j j j

Krótkie podsumowanie 2017 roku

Czas na turystyczne podsumowanie roku, który  dla mnie – przynajmniej pod względem pokonanych kilometrów – okazał się bardzo zacnym rokiem.

Jeśli miałbym stworzyć swoje TOP 3 wypraw i wycieczek 2017 roku, to na pewno dodałbym w kolejności: wiosenny długi weekend we Włoszech (z plecakiem wokół jeziora Garda), wakacyjne pokonywanie lęku wysokości (Tatry: Orla Perć, Rysy) oraz jesienny wyjazd do Stanów Zjednoczonych.

Czytaj dalej

j j j

Mikrowyprawy, czyli jak skutecznie ruszyć się zza biurka

Spływ kajakowy Pilicą

Spływ kajakowy Pilicą

Czym są mikrowyprawy? To krótkie wycieczki, które pozwalają na moment wytchnienia od pracy, blokowiska, niedzielnych panoram centr handlowych czy kolejnych weekendowych imprez (ok – może z tym ostatnim się zapędziłem). Termin ten na nowo definiuje wszelakie aktywności, które dla każdego mogą być inne: dla niektórych fajną wycieczką jest całodzienny spacer z aparatem fotograficznym po parku miejskim, a dla innych biwakowanie pod gołym niebem w lesie.

Czytaj dalej

j j j

USA, Arizona: Wielki Kanion

Wielki Kanion, okolice Eagle Point

Wielki Kanion Kolorado – punkt obowiązkowy na turystycznej mapie Stanów Zjednoczonych, miejsce-symbol, cud natury znany z filmów, pocztówek, Instagrama. Nazwa zobowiązuje – ten kanion jest naprawdę WIELKI.

Czytaj dalej

j j j

USA, Nowy Jork: Wodospad Niagara

Wodospad Niagara położony jest w granicach stanu Nowy Jork, jednak od miasta Nowy Jork dzielą go setki mil (dokładnie cztery setki, czyli blisko 6 godzin drogi autem). Z Cleveland (stan Ohio), w którym pomieszkiwałem, nad wodospad można dojechać w 3 godziny jadąc wschodnią linią brzegową ogromnego jeziora Erie. Z tego jeziora wypływa rzeka Niagara – sprawczyni całego zamieszania z ponad 50-metrowym wodospadem. Rzeka, choć krótka, łączy ze sobą dwa jeziora (wspomniane Erie i równie olbrzymie Ontario), a jej bieg jest granicą pomiędzy Stanami a Kanadą. Wodospady Niagara nie są najwyższe czy najszersze na świecie, nie leżą w dziczy, a wręcz otoczone są mało ciekawymi krajobrazami dwóch betonowych miast, to jednak bezsprzecznie warto je obejrzeć na żywo.

Czytaj dalej

j j j